• Wpisów:614
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 20:20
  • Licznik odwiedzin:8 759 / 2015 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Wiem, że nawet po długim czasie, wcale nie będziesz mi tak obojętny jak każdemu się wydaje, wiem że widząc Cię emocje wrócą, wiem że kiedy na dole ekranu pojawi się wiadomość z twoim imieniem, ciśnienie ewidentnie mi podskoczy.
 

 

Poznać dziewczyne , rozkochać ją w sobie , zostawić , zapomnieć o niej . Proste równanie o facetach'
 

 
"Jak Cię widzę z Twoją dziewczyną, to mam ochotę dać
Ci wiadro do tej szmaty" <3
 

 
"a najgorzej jest, jak zdasz sobie sprawę, że nic z tego nie będzie, że gdyby między wami miało coś być, to byłoby już dawno, kiedy zrozumiesz, że to co się dookoła dzieje wcale nie zmierza ku spełnieniu twoich marzeń."
 

 
" Leżysz i myślisz o nim. O tym jak bardzo go potrzebujesz. Nagle leci wasza piosenka, to jak obietnica losu, że kiedyś będzie dobrze. Zamykasz oczy i wspominasz ostatni raz gdy go widziałaś, ostatni raz gdy cię przytulił, ostatni pocałunek. I nagle czujesz jak po twoim policzku spływa łza. Uświadamiasz sobie,że żyjesz przeszłością, że musisz z tym skończyć. Spisujesz wspomnienia na kartce i ją podpalasz, papier zamienia się w popiół i znika. Ciebie już nie ma. Czy mi przykro? Nie, zamykam po prostu rozdział swojego życia."
 

 
" - Obie myślicie podobnie, że potrzebujecie jakiegoś łobuza, który pokaże wam jak żyć.Wiesz, że on wpędzi Cię w kłopoty, ale nie dbasz o to. Poszłabyś za nim wszędzie.A najgorsze jest to, że nie chcesz się do tego przyznać. Taki chłopak będzie Twoim upadkiem."
 

 
"ona siedziała nieruchomo wpatrzona w jego brązowe oczy. nie chciała nic mówić, wiedziała, że teraz potrzebna jest im chwila ciszy. siedzieli więc tak w milczeniu zdając sobie sprawę z tego, że gdyby nie mieli siebie, nie mieliby nic"
 

 
"Nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym być teraz obok Ciebie, czuć Twój uśmiech na swych wargach, dłoń w dłoni, powolny oddech na mym karku, za każdym razem przyprawiający o dreszcze, i czuć jak trzymasz mnie przy sobie, tak cholernie mocno, jakbym była wszystkim czego potrzebujesz."
 

 
Powinieneś kurwa klęczeć przed nią jak ostatni żebrak. Obsypać ją wszystkim co najlepsze i gdyby chciała to zapierdalać po tą gwiazdkę z nieba, zabrać ją na wycieczkę do Eldorado i zrobić wszystko żeby czuła się jak księżniczka. Powinieneś płakać za każdym razem kiedy ona jest nieszczęśliwa, wyć powinieneś. Masz być dla niej ideałem, rozumiesz? Masz być tym jebanym księciem na białym koniu, bo choć byłeś skurwysynem to ona nadal patrzy na Ciebie z tą miłością w oczach i nadal w Ciebie wierzy, nawet jeśli wszyscy zwątpili. Nosi tyle ran przez Twoją osobę, a nadal ma wyciągnięte ręce, gdybyś potrzebował pomocy, zawsze jest dla Ciebie i nigdy się nie odwróciła, nawet kiedy policzkami płynęły potoki łez, bo znowu odpierdalałeś. Ta dziewczyna jest Twoim cudem i choć tak kurewsko ją zniszczyłeś, to nikt nie kocha Cię tak perfekcyjnie jak ona. Doceń to. To jest Twoja szansa żeby wszystko naprawić.
 

 
I właśnie tym różnię się od innych dziewczyn. Ja do Ciebie nie wrócę, nie będę robić wszystkiego, żebyś tylko zwrócił na mnie uwagę. Zraniłeś mnie, więc spierdalaj. Nie jesteś nikim specjalnym, nie będę wybaczać, bo nie ma tutaj miejsca na drugą Matkę Teresę. W dupie mam co nas łączyło i co mogłoby łączyć. Nigdy nie będę jakimś ułamkiem, nigdy nie popatrzę już w Twoją stronę, bo tam za duży tłum śliniących się lasek. Poszedłeś na łatwiznę, jak zwykle na skróty, ups, ślepa uliczka. Nie dam Ci satysfakcji, że kolejna wróciła, że możesz robić wszystko, a one i tak przychodzą. Wiesz kto przychodzi? Puste idiotki, które mógłby mieć tutaj każdy, więc czym się szczycisz? Daj spokój, żaden z Ciebie plejer, raczej frajer, który wyznacza swoją wartość przez ilość zaliczeń. Serio? Serio myślałeś, że będę jak tamte, że wrócę, że polecę na tanią bajere o nieistniejącej tęsknocie? Śmieję Ci się w twarz, bo jesteś zerem. Upadłeś tak nisko, że nie ma obok już nikogo./
 

 
"Rzucone cześć ot tak, po dłuższej chwili, pustka pomiędzy ludźmi, którzy przecież razem żyli."
 

 


jeżeli patrzenie w twoje bursztynowe tęczówki jest nałogiem , to w takim razie ja jestem kurwa ćpunem
 

 

patrzysz na niego z miłością , ale i z obrzydzeniem . kochasz go i nienawidzisz . pragniesz widzieć go codziennie , ale gdy tylko zobaczysz go z kimś innym nie chcesz nawet spojrzeć w jego stronę . miłość to paradokas
 

 
In my dreams we are together.
  • awatar Primrose♥: Dokładnie. Super zdjęcie *.* Zapraszam do mnie ;) Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Miły,ale nie grzeczny . Ładny,ale nie piękny. Opiekuńczy,ale nie pantoflarz . Zabawny,ale nie żałosny . Słodki,ale nie zakochany w sobie . Bezpośredni ale nie chamski .Wysportowany,ale nie napakowany. Wyjątkowy,ale nie przereklamowany . Dobry,ale nie idealny .
 

 
Co da Ci najpiękniejsza dziewczyna, jeżeli jest wobec Ciebie niewierna?
Co da Ci najpiękniejsza dziewczyna, jeżeli nie traktuje Cię dobrze?
Co da Ci najpiękniejsza dziewczyna, jeżeli Cię okłamuje i oszukuje?
Co da Ci najpiękniejsza dziewczyna, jeżeli nie obchodzą jej Twoje uczucia?
Dokładnie, nic.
 

 
Czasem mam taki stan,że idę ulicą i modlę się,żeby ktoś mnie potrącił.
 

 

Miłość to była mama i tata, ken i barbie, książę i królewna. Kiedy ktoś się całował, robiłam śmieszną minkę, mówiłam "fuuj" i odwracałam głowę. Nie śniłam o niej, nawet nie myślałam. Nie chciałam, żeby jakiś chłopak mnie przytulał. Ważniejsze było układanie mebli w domku dla lalek i skakanie po kałużach... teraz wszystko się zmieniło. Kiedyś, nigdy nie oddałabym lizaka za spędzenie z Tobą czasu. Teraz, za 5 minut przy Tobie oddałabym cały świat.
 

 


Chciałabym, żeby on kiedyś zdał sobie sprawę, że mógł mnie mieć a nie miał. Żeby żałował, że ja wyciągałam do niego rękę, a on jej nie dostrzegł. Chciałabym, żeby on kiedyś miał świadomość tego, że stracił coś bardzo cennego.
 

 
` Nie chciała nic więcej prócz bycia przy Nim, ten naćpany kretyn nigdy tego nie rozkminił. '
 

 
Wiesz jak to jest gdy, patrzysz na Niego i wiesz jak bardzo Go kochałaś, ile dla Niego poświęciłaś, ile przez Niego wycierpiałaś, a On ma Cię łagodnie mówiąc w dupie?
 

 

Znasz ten dziwny stan kiedy nie wiesz co czujesz. Nie wiesz o czym myśleć i co robić. Czujesz się samotna ale w około ciebie jest dużo ludzi i przyjaciół. Nie jesteś smutna, ale też nie jesteś szczęśliwa. Tak szczerze to ten stan mnie przeraża. Boje się ciszy, samotności, w której teraz przebywam. Na głowe nie nażucają mi się problemy. Wszystko jest ok, ale nie jest. Nie wiem co się w około mnie dzieje. Nigdy nie wiem co powiedzieć. Nie moge sobie tego poukładać w głowie. Troche to skomplikowane. Właśnie dlatego tego wszystkiego nierozumiem i nie wiem co o tym myśleć. Czasem nie wiem w jakim świecie żyje. Kim jestem, co mam robić. Bezsensownie siedze i nie wiem o czym myśleć. Mam pustke w głowie. Patrze na coś na co już patrzyłam, robie to co już robiłam, myśle o tym o czym już myślałam. Mam dość tej monotoni, cały czas to samo i nic nowego. W takich chwilach tęsknie za czasami kiedy sie śmiałam lub płakałam. Wtedy chociaż coś czułam i wiedziałam że żyje. Teraz czuje sie jak bym była człowiekiem bez uczuć. Dłużej tego nie zniose. Mam dość. Chce żeby życie znów miało sens, żeby coś sie działo. Bo czuje że trace wszystko...
 

 
Myślisz, że mi pomożesz słowami "zapomnij", "miej wyjebane", "spróbuj"? Myślisz do chuja, że nie próbowałam? Skoro masz mi tak pisać, proszę cię nie pytaj co u mnie, jak z nim, daj mi spokój, daruj sobie. To, że ty nie jesteś stała w uczuciach, nie znaczy, że ja też taka będę.
 

 
Wiesz, wydaje mi się, że zabrakło nam wtedy sił, by walczyć. Mieliśmy miłość i siebie, i to by wystarczyło. Więc dlaczego odpuściliśmy i pozwoliliśmy odebrać sobie coś, co dawało nam szczęście? Tak dużo kosztowało nas zbudowanie tego uczucia. Zależało nam, ale co z tego, jeśli żadne z nas nie próbowało schwytać tego, co wymykało nam się z rąk. Przegraliśmy. Byliśmy zbyt słabi, by wygrać wojnę o naszą własność, o szczęście, o miłość. Aż w końcu nadszedł dzień, kiedy obudziliśmy się i nie czuliśmy zupełnie nic. Staliśmy się sobie obcy..
 

 


kiedyś zastanawiałam sie czy będę w stanie pokochać kogoś tak niewyobrażalnie mocno, że nie będę w stanie wyobrażać sobie bez tej osoby życia. i bach, nagle pojawił się w moim życiu ktoś, do kogo pragnę mówić te dwa szczere słowa i kogo chcę codziennie tulić tak mocno z całych moich sił. ktoś, komu pragnę szeptać do ucha wszystkie swoje grzeszne myśli i spoglądać mu przy tym głęboko w oczy uśmiechając się zalotnie. nagle pojawił się w moim życiu ktoś, kto je całkowicie zmienił tak jak mnie samą. ktoś, przy kim czułam się bezpiecznie i kochana. pojawił się ktoś, kto wywrócil wszystko do góry nogami. ktoś, kogo pokochałam tak niewyobrażalnie mocno, że dziś bez tego kogoś, nie wyobrażam sobie życia
 

 
Muszę Ci się do czegoś przyznać. Wczoraj znowu przesadziłam, wypiłam o jeden kieliszek za dużo, wypaliłam jedną lufę za dużo. Wracam do tego, zatracam się na nowo. Jestem zła, obiecałam, że się zmienię i zepsułam. Przepraszam, ale wiesz, ja chyba już nie będę inna, za bardzo to lubię. Kurwa, przecież uwielbiam ten stan, kiedy piję kieliszek za kieliszkiem, kiedy świat wokół mnie zaczyna wirować, kiedy mam zmęczone oczy, głowę wypełnioną dymem, kiedy nie pamiętam kim jestem, kiedy nie wiem co miłość, a strach już nie jest częścią mnie. Lubię ten stan, kiedy już nie muszę niczego udawać, jestem w końcu sobą, dawną uśmiechniętą i odważną dziewczyną, która nie boi się życia, a strzała Amora nigdy nie przebiła jej serca na wylot. A najbardziej kocham stan, gdy zapominam Twojego imienia i nie pamiętam, że w ogóle istniałeś.
 

 
Gdybym znalazła się w szpitalu, potrąciłby mnie samochód lub wzięła o jedną tabletkę za dużo, przyszedłbyś? Mógłbyś mi spojrzeć w oczy po tym wszystkim co zrobiłeś? Byłbyś w stanie wypowiedzieć słowo 'przepraszam' czy nawet w szpitalnym pokoju udawałbyś, że tak naprawdę nic się nie stało, a to jedne słowo za dużo by Cię kosztowało? Powiedz, zostawiłbyś wszystko i w końcu powiedział prawdę? Proszę, chociaż ten jeden raz nie kłam. Nawet jeżeli prawda miałaby zaboleć. Wolę usłyszeć najgorszą prawdę niż kolejne puste kłamstwo.
 

 
“ I nagle nienawidzisz siebie, nienawidzisz się z całego serca choć jeszcze przed chwilą czułeś się fantastycznie, czujesz że nie masz nic, nie masz nikogo, jesteś nikim.. ”
 

 
“I nigdy nie mów, że kochasz tylko po to, żeby kogoś pocieszyć. Nigdy nie mów o wspólnych nocach, skoro wiesz, że jednak nie chcesz. Nigdy nie zostawiaj pijanego, skoro wiesz, że sam pijesz. Nigdy nie mów, że cię nie ma, lecz po prostu powiedz, że nie chcesz rozmawiać. Nigdy nie mów, że wszystko ci się we mnie podoba, jeśli nie podoba ci się nic. Nigdy nie mów, że jestem jedyna, wyjątkowa, skoro wiesz, że to gówno prawda. Nigdy nie całuj, jeśli wiesz, że to dla ciebie nic nie znaczy, bo dla kogoś może to oznaczać bardzo dużo. Nigdy nie mów “zapomnij”, skoro wiesz, że i tak tego nie zrobię, bo nie chcę i nie potrafię. Nigdy nie mów, że to nie jest takie trudne, jeśli wiesz, że dla mnie to najtrudniejsza rzecz jaka kiedykolwiek zrobiłam. Nigdy nie chciej wracać do starych czasów, skoro wiesz, że niedługo zostawisz, złamiesz serce i powiesz “spierdalaj”. Proszę cię, nie kłam.”
 

 
Tesknota to chyba najdziwniejsze uczucie na swiecie. Z jednej strony obumierasz, bo jest tak silna, ze nie mozesz funkcjonowac normanie. Z drugiej strony to dzieki niej uswiadamiasz sobie jak bardzo Ci kogos brakuje.. Tesknota za osobami, ktore sie kocha i niemoc, w wyniku, ktorej nie mozesz nic zrobic jest gorsza niz tortury. Pierdolic to.
 

 
Może i spojrzy ale nie tym samym spojrzeniem co kilka miesięcy temu..
 

 


byłam, na wyciągnięcie dłoni, na skinienie palca, na zawołanie byłam. zawsze tylko dla ciebie. chciałam być twoją przeszłością, teraźniejszością, a przyszłością chciałam się stać. moja miłość zaczynała się i kończyła tylko na tobie. nie widziałam świata poza tobą, bo ty byłeś jedynym moim światem. oddychałam tobą rano i wieczorem. a moje szczęście nosiło twoje imię. wszystko na darmo. ty nigdy nie byłeś mój. nie istniałeś dla mnie nawet przez chwilę. dla ciebie byłam tylko kolejną naiwną marionetką. zawsze byłam tylko niczym, ale nigdy wszystkim.
 

 

Widzisz? Jednak potrafisz żyć beze mnie. Potrafisz sobie radzić. Więc wszystko bylo klamstwem. Jedną wielką iluzją. Czujesz, z dnia na dzień coraz dalej. Więc na co był ten głupi liścik? Co miała dać ta karteczka? Nie wiem.. W sumie nie ważne. Dobrze że się wyjaśnilo.. Nic dla siebie nie znaczymy. Hehs. Uczucia zmieniają się z zawrotną szybkością.
 

 
`ej, przyjdzie czas kiedy to jemu będzie zależeć, a Ty będziesz miała to w dupie. `
 

 
Pytasz się czy u mnie jest lepiej? hm. nie wiem czy odpowiedzieć na to pytanie, czy po prostu je zignorować. Człowieku mój cały świat runął w gruzach. Kryje się pod szeroką maską uśmiechu, niestety nikt nie wie co się dzieję w środku. Ludzie mają Cię głeboko w dupie, nie widzą jaki jesteś poraniony. Każdy jest zasranym egoistą, tylko niektórzy widzą Twoje nieszczęście. Życie coraz bardziej mnie przytłacza.Ten świat, nienawidzę Go. Chcesz żyć w takim świecie? No powiedz mi, chcesz? Bo moja nadzieje już umarła na lepsze jutro.
 

 
Uwielbiam z Tobą rozmawiać, chociaż tak często mnie denerwujesz. Uwielbiam, kiedy sprawiasz, że potrafię przez cały dzień uśmiechać się do byle kogo, i byle czego. Uwielbiam to, że zawsze mogę Ci się wygadać, zwierzyć ze swoich problemów, oraz to, że zawsze mnie wysłuchasz, nie wymigując się banalnymi zajęciami. Uwielbiam, kiedy czuję Twój dotyk, bo to on sprawia, że naprawdę odlatuję. Uwielbiam, kiedy mnie przytulasz, bo wiem, że w tym uścisku mogę czuć się bezpiecznie. Po prostu - uwielbiam to, że jesteś.
 

 
jedyne o czym teraz marze, to być przy Tobie. Patrzeć w oczy, wkładać ręce w Twoje włosy, język do ust. Ty-obejmujący mnie w talii, całując i mówiąc jak bardzo mnie kochasz. Tego pragnę..